Zapraszamy do udziału w nowej edycji programu „Przedsiębiorstwo Fair Play”!

Pokazujemy ludzką twarz biznesu

13 maja 2019 – Po prostu warto! Autor: Anna Szcześniak

Od ponad 20 lat pomagamy zmieniać oblicze kapitalizmu w Polsce, dążąc do tego, aby etyka i uczciwość – wartości, którym jesteśmy wierni – były obecne w działalności przedsiębiorców a także – jako podstawy życia publicznego, w świadomości wszystkich Polaków. Uznaliśmy, że najlepszym sposobem upowszechniania tych wartości jest pokazywanie firm, które osiągając swoje cele biznesowe, jednocześnie reagują – choć nie muszą – na problemy swoich partnerów biznesowych, pracowników lub innych osób czy grup swoim otoczeniu. Tak w 1997 roku narodził się program promocji kultury przedsiębiorczości „Przedsiębiorstwo Fair Play”. ... >

Do jego pierwszej edycji zorganizowanej w kolejnym roku zaprosiliśmy m.in. przedsiębiorstwa zaangażowane w pomoc ofiarom powodzi tysiąclecia, która nawiedziła południowo-zachodnią Polskę w lipcu 1997 r. Uważaliśmy wtedy, że firmy, które w codziennej działalności charakteryzują się tak dużą wrażliwością społeczną są odpowiednimi kandydatami do udziału w programie i możliwe, że spełniają jego kryteria, a jeśli tak – można je postawić za wzór do naśladowania dla innych firm.

Liczba uczestników pierwszej edycji przerosła nasze najśmielsze oczekiwania. Z grupy około 80 firm w drodze weryfikacji wyłoniliśmy 39 laureatów. Część kandydatów do certyfikatu nie spełniała wymogu formalnego, ponieważ początkowo program skierowany był do sektora małych i średnich przedsiębiorstw, a ponieważ uzyskaniem certyfikatu były zainteresowane firmy zatrudniające ponad 250 osób, od drugiej edycji wprowadziliśmy formułę otwartą dla wszystkich firm. Jednak do dziś podmioty sektora MŚP są najliczniej reprezentowane w programie. To dla nich tak istotna jest możliwość zakomunikowania opinii publicznej wyznawanego systemu wartości, potwierdzonego Certyfikatem Jakości Biznesu „Przedsiębiorstwo Fair Play”.

Liczne, prestiżowe grono przedsiębiorstw, które uczestniczą w programie od lat, jest dowodem na skuteczność i celowość naszej pracy. Widzimy jednak, że nadal jest wiele do zrobienia w obszarze promocji etyki w biznesie i wzmacniania wizerunku wiarygodnych firm. Dlatego, jako zespół ekspertów, chcemy w jeszcze większym stopniu wspierać naszą wiedzą uczestników programu i pomagać im w rozwoju. Jeśli chcesz, abyśmy i z Tobą podzielili się wiedzą i doświadczeniem, dołącz do programu!


Masz trudności ze znalezieniem pracownika? A może boisz się utraty tych najlepszych? Nie skupiaj się na obawach – działaj! Bądź pracodawcą, z jakim będą chcieli pracować!

8 maja 2019 – Pracodawca, praca Autor: Anna Szcześniak

Czasy, kiedy po opublikowaniu ogłoszenia o pracę spływało 200-300 życiorysów, niestety już minęły. Obecnie pracodawcy mają najczęściej nadzieję na kilka do kilkunastu odpowiedzi na ich ofertę pracy, nie mówiąc już o tym, że będą to odpowiedzi od osób z odpowiednimi kompetencjami. Niestety, w wypadku wielu branż nadzieja ta jest płonna. Procedurę rekrutacyjną trzeba powtórzyć, czas ucieka, a firma ponosi koszty. Dzisiejszy rynek pracy sprawia, że pracodawcy zmuszeni są poświęcać procesowi rekrutacji coraz więcej czasu, energii i pieniędzy. Konkurowanie, a w niektórych branżach – walka o pracownika stały się faktem. Co więc należy zrobić, żeby nie tylko nie stracić wykwalifikowanych i cennych pracowników, ale także skutecznie przyciągnąć nowych? Odpowiedź w zasadzie jest prosta i to jest dobra wiadomość! ... >

Odpowiedz sobie na pytanie: Gdzie ja sam chciałbym pracować?

Tak, tak, tu nie ma błędu. Przede wszystkim zadaj sobie pytanie, w jakiej firmie i z jakim szefem sam chciałbyś pracować? Jakie słowa przychodzą Ci do głowy? Odpowiedzialny, kompetentny, dotrzymujący słowa, wiarygodny, szanujący współpracowników – jednym słowem przestrzegający zasad fair play. Starasz się być takim pracodawcą? Świetnie! Tylko czy inni o tym wiedzą?

Nie chwal się – informuj!

Pamiętasz takie powiedzenie – siedź w kącie, znajdą Cię? Jeśli tak, zapomnij je, już dawno jest nieaktualne. Należy komunikować światu, jakimi zasadami kierujesz się w biznesie i w relacjach ze swoimi interesariuszami, w tym z pracownikami. Pokaż, jak bardzo wartościowym miejscem pracy jest Twoja firma i że dotrzymuje się w niej podjętych zobowiązań.

Jasną i jednoznaczną deklarację prowadzenia firmy w sposób uczciwy nieczęsto spotyka się na stronach internetowych firm. Częściej można ją znaleźć, na przykład dzięki umieszczanym przez firmy logotypom akcji, programów czy idei, z którymi się utożsamiają, takim jak np. Fair Trade czy „Przedsiębiorstwo Fair Play”. Nieraz to właśnie komunikowane w logotypach idee stanowią wyróżnik firmy i wpływają na wybory konsumentów, kontrahentów, a także potencjalnych pracowników. Osobiste przekonania i system wartości bez wątpienia wpływają na wybór miejsca pracy, szczególnie w przypadku współczesnego, wykształconego i świadomego pracownika, który wiąże się z firmą nie tylko dla zabezpieczenia swojej finansowej przyszłości, ale także w celu realizacji siebie, swoich planów i ambicji, a przecież na takich powinno najbardziej Ci zależeć.

Poinformuj, według jakich zasad działa Twoja firma. Dla tych przedsiębiorstw, które w swojej działalności postępują uczciwie stanowi to szansę wyróżnienia się na rynku, w tym na rynku pracy. Poniżej znajdziesz kilka możliwych działań, które możesz wykorzystać budując wiarygodność Ciebie jako pracodawcy i Twojej firmy jako dobrego miejsca pracy.

„Pracuj z nami” – zaproszenie dla nowych pracowników!

Opracuj materiały informacyjne dla Twoich przyszłych pracowników. Powinny być one atrakcyjne i czytelne zarówno pod względem formy graficznej, jak i treści. Potraktuj je jako pierwszy kontakt z potencjalnym pracownikiem.

Stwórz ulotkę na przykład pt. „Dlaczego warto pracować w naszej firmie”, która dostępna będzie na stronie Internetowej firmy lub którą w formie papierowej będziesz mógł wręczyć zainteresowanym, a w niej zaprezentuj:

  • wyniki firmy;
  • sukcesy firmy i pracowników, również te, które są efektem realizacji ich pasji;
  • działania zapewniające sprawne funkcjonowanie (np. wdrożone procedury i potwierdzające je certyfikaty);
  • otwartość i transparentność firmy oraz gotowość do poddania się weryfikacji niezależnych instytucji;
  • umiejętność i chęć współpracy np. poprzez członkostwo w organizacjach zawodowych;
  • artykuły, w których prezentowana była Twoja firma oraz jej sukcesy i dokonania;
  • współpracę ze środowiskiem lokalnym oraz konkretne działania, jakie się z tym wiążą – może sponsorujesz lokalną drużynę hokeja na trawie, może wspierasz wiedzą i doświadczeniem młodych przedsiębiorców, a może jesteś fundatorem stypendium dla utalentowanej skrzypaczki? Powiedz o tym, ponieważ są to działania potwierdzające deklarowane przez Ciebie wartości.

Zadbaj też o to, aby strona internetowa Twojej firmy była kompletna o informacje, na których podstawie jej odbiorca zbuduje swoją wstępną opinię:

  • przybliż kilka podstawowych faktów z historii przedsiębiorstwa;
  • przedstaw system wartości biznesowych, który jest w nim respektowany;
  • zamieść katalog zapewnianych przez firmę atrakcyjnych warunków zatrudnienia, rozwoju zawodowego i osobistego.

Rusz się i wyjdź pracownikom naprzeciw!

Nie wszyscy od razu natrafią na Twoją ofertę pracy, choćby była wyjątkowo atrakcyjna. Pomóż im w tym i weź udział w targach pracy organizowanych przez szkoły wyższe i inne instytucje w ważnych dla Ciebie lokalizacjach – np. w ośrodkach naukowych specjalizujących się w Twojej branży. Skorzystaj również z zaproszenia do wzięcia udziału w „Dniach Miasta/Gminy” i tam zaprezentuj atuty swojej Firmy.

Otwórz się i daj się poznać!

Zorganizowanie „Dni otwartych”, to sprawdzony sposób na przyciągnięcie uwagi potencjalnego pracownika na chwilę dłużej. Podczas nich zaprezentujesz na czym polega praca w Twojej firmie i w jakich odbywa się warunkach. Przede wszystkim jednak umożliwisz zainteresowanym rozmowę z Twoimi najbardziej wiarygodnymi emisariuszami – obecnymi pracownikami. Kto lepiej od nich potwierdzi, że za deklaracjami stoją również czyny?

Zacznij od podstaw!

Jeżeli chcesz mieć pewność co do jakości nowych, młodych kadr, to zaangażuj się w proces ich edukacji. Pierwszym krokiem w tym procesie może być nawiązanie współpracy z wybranymi szkołami średnimi. Możliwości jest wiele – od realizacji wizyt studyjnych w firmie i umożliwienia uczniom odbywania praktyk zawodowych, po bardziej ambitne jak organizowanie konkursów dla uczniów, w których zdobędą nie tylko nagrody, ale przede wszystkim umiejętności i wiedzę. Taki kontakt z uczniem to szansa na przekonanie go do kontynuacji nauki i kariery zawodowej w Twojej drużynie.

Kolejny krok to dotarcie do studentów uczelni wyższych. Współpraca z uczelnią nie musi ograniczać się do przekazywania ofert praktyk i staży zawodowych czy udzielania studentom wsparcia w pisaniu prac licencjackich, magisterski i doktorskich. Możliwe jest również stworzenie nowych kierunków studiów lub modyfikacja programu nauczania. Wymagałoby to większego wysiłku z Twojej strony – zapewnienia wsparcia merytorycznego, być może również w zakresie prowadzenia wykładów, czy udostępnienia sprzętu. Jednak takie zaangażowanie jest z pewnością opłacalne, ponieważ zyskujesz realny wpływ na jakość nauczania oraz umiejętności swoich potencjalnych przyszłych pracowników. Masz niebywałą szansę poznać ich, zainspirować i zostać zainspirowanym. Uwierz, takie działania są realizowane coraz częściej, ponieważ na rynku pracy brakuje specjalistów.

Zareklamuj się!

Skorzystaj z możliwości, jakie daje prasa ogólnopolska, lokalna, czy branżowa. Możesz zaprezentować się w artykule sponsorowanym, udzielić wywiadu czy też wystąpić w roli eksperta przy okazji artykułu tematycznego. Media mogą być doskonałym elementem Twojej strategii informacyjnej.

Nie są to oczywiście wszystkie możliwe sposoby, usprawnienia procesu rekrutacji. Mamy jednak nadzieję, że pomysły te będą stanowić inspirację i podpowiedź, jak wzmocnić pozycję firmy na lokalnym rynku pracy i pozyskać pracowników, którzy wesprą Twoją firmę swoją wiedzą i zaangażowaniem, a na zewnątrz będą jej najlepszą wizytówką.

I jeszcze jedno – dbaj o swoich pracowników. To często ich opinia o firmie decyduje o losach rekrutacji. Jak dbać o pracowników? O tym już niedługo na naszym blogu.

Jeżeli nie chcesz, aby ominęły Cię kolejne artykuły o tym, jak tworzyć sprawnie działającą, nowoczesną firmę z zasadami – zapisz się na naszego newslettera. Jako pierwszy dostaniesz zaproszenie na nasz webinar – jest to ważne, ponieważ liczba miejsc w naszym pokoju webinarowym jest ograniczona. Zapraszamy!


foto: www.boeing.com

Trzy decyzje, które wstrząsnęły Boeingiem

12 kwietnia 2019 - Etyka Autor: Mieczysław Bąk

Przez dziesięciolecia Boeing wypracował sobie renomę solidnego i rzetelnego producenta bezpiecznych samolotów. Nawet problemy z modelem 787 Dreamliner nie zdołały mu jej odebrać. Z tym większym niepokojem przyjęto informacje o dwóch katastrofach, w odstępie zaledwie kilku miesięcy, niedawno wyprodukowanych egzemplarzy modelu 737 MAX. Dotychczas znamy tylko wstępne ustalenia przyczyn wspomnianych wypadków, a toczące się śledztwo bierze pod uwagę głównie problemy techniczne i błędy oprogramowania. Tymczasem warto przyjrzeć się etycznemu wymiarowi decyzji, które mogły przyczynić się do dwóch katastrof, w których życie straciło 346 osób. ... >

Wszystko zaczęło się od sukcesu produkowanego przez Airbusa modelu A-320 NEO, dostarczanego liniom lotniczym od początku 2016 r. Aby zachować konkurencyjność w segmencie samolotów wąskokadłubowych, Boeing pilnie potrzebował nowych silników. Pod presją podjęto decyzję o adaptowaniu poprzedniego modelu do nowych, znacznie wydajniejszych silników. W procesie decyzyjnym, nad bezpieczeństwem pasażerów i zachowaniem wysokiej jakości, górę wzięła chęć uniknięcia kosztownego procesu konstruowania nowego modelu od podstaw. Montowanie nowych silników wymagało jednak zmian konstrukcyjnych, takich jak podwyższenie golenia przedniego podwozia i wysunięcie silników do przodu. Zmiany te spowodowały większą podatność samolotu na utratę siły nośnej, czyli na tzw. przeciągnięcie. Na ten problem znaleziono kolejną „łatę” - system MCAS (Maneuvering Characteristics Augmentation System). Niestety, wszystko wskazuje na to, że właśnie wadliwe funkcjonowanie tego systemu było bezpośrednią przyczyną obydwu katastrof.

Kolejne decyzje w sprawie systemu MCAS to kolejne kompromisy między etyką biznesu a chęcią osiągnięcia natychmiastowej korzyści. Boeing ocenił, że ewentualna awaria systemu może mieć wpływ na bezpieczeństwo lotu, ale nie doprowadzi do całkowitego rozbicia maszyny i utraty życia pasażerów. W rezultacie niewłaściwej oceny ryzyka dane do systemu MCAS dostarczał tylko jeden z dwóch czujników kąta natarcia samolotu. Ponadto sygnalizacja świetlna błędnego funkcjonowania czujników, która mogła zapobiec obydwu katastrofom, była sprzedawana liniom lotniczym opcjonalnie, za dodatkową opłatą. Żaden z rozbitych samolotów nie miał tego urządzenia.

Trzecią krytyczną decyzją było przedstawienie modelu 737 MAX jako samolotu nie wymagającego kosztownego szkolenia pilotów. Niewątpliwie zwiększyło to atrakcyjność Maxa dla transportu lotniczego, ale niosło za sobą groźne konsekwencje. Od pilotów, przesiadających się na nowe samoloty wymagano tylko krótkiego, internetowego szkolenia. Szkolenie to pochłaniało najwyżej 3 godziny samodzielnej pracy przy komputerze. W programie nie było informacji o funkcjonowaniu nowego systemu MCAS, groźbie awarii i właściwym postępowaniu w przypadku jego wadliwego funkcjonowania. Informacje te były dostępne tylko w obszernej instrukcji obsługi. Piloci rozbitych maszyn nie dysponowali wiedzą, jak skutecznie wyłączyć oprogramowanie, które konsekwentnie kierowało nos samolotu w kierunku ziemi.

Przypadek Boeinga stał się przestrogą nie tylko dla przedsiębiorstw, które w swojej działalności nie widzą miejsca na kierowanie się zasadami etyki, ale też dla tych, którym brakuje konsekwencji w ich stosowaniu. Na każdym etapie proces decyzyjny przebiegał bowiem podobnie. Zamiast wierności wartościom marki skłaniano się ku rozwiązaniom prostym, które mogą przynieść korzyści w krótkiej perspektywie. Tak też się stało - firma pozyskała ponad 5 tysięcy zamówień na nowy samolot, jednak długofalową konsekwencją tych rozwiązań może być utrata pozycji na rynku lotniczym.

Przedsiębiorstwo pracuje nad nową wersją systemu MCAS. Trudno jednak będzie wyrównać straty wizerunkowe. Nie wiadomo również, czy pasażerowie będą chcieli Maxem latać, czy też raczej zdecydują się poszukać linii lotniczych, które dadzą im poczucie bezpieczeństwa.


Zadaj pytanie

Informujemy, że podany adres e-mail zostanie wykorzystany tylko w celu odpowiedzi na powyższe pytanie.

Pozostałe strony serwisu www.fairplay.pl

2cdyqc